-
Środa, 21 października 2009
-
To ją do siebie zaprosiłam i postanowiłam nie czekać, tylko już od razu dziś D I sobie gadamy. Ona anglistykę (jakąś podrzędną) skończyła więc prawie daje radę.
-
Dziś zaprzyjażniałam się z moją "prawdziwą chińską sąsiadką". Zagadała mnie czoraj na ulicy, mówić, że chyba widziała mnie w windzie. :D Ha!
-
-
Wtorek, 20 października 2009
-
Włączyłam sobie airconditionng na tryb ogrzewanie,bo dłuzej żyć tak nie mogę.Dzięki moim cudnym "szczelnym" oknom temperatura w mieszkaniu wynosi ok 15 stopni.
-
-
Poniedziałek, 5 października 2009
-
Zjadłam dziś świński ryjek na patyku w QiBao, SH. I pełno innych dziwnych rzeczy.
-
-
Piątek, 2 października 2009
-
Pakuję się na wyjazd. O 18 samolocik i do Szanghaju~~
-
-
Wtorek, 29 września 2009
-
Wieści z supermarketu: 2 litry 41% alkohlu 9,80 RMB (4zł)
-
-
Sobota, 19 września 2009
-
Nadal bez biletów na Wycieczkę. Będę musiała wracać dzień wcześniej, jeśli w ogóle uda mi się zdobyć te cholerne bilety. Nie cierpię Chińczyków!
-
-
Czwartek, 17 września 2009
-
Udało mi się zalogować na FB. Na całe 5 minut T.T Nie zdążyłam przejrzeć nawet 1/4 postów, o zdjęciach już nie wspominając T.T
-
się woda do środka mieszkania leje. Nie chcę nawet myśleć, jak te nieszczelne okna będą działać w zimie.
-
Z cyklu nienawidzę Chińczyków: Landlord stwierdził, ze okna jakie są w mieszkaniu, takie są. Nic z tym nie zrobi i tyle XD Przypomnę, że jak pada deszcz, to mi
-
-
Środa, 9 września 2009
-
Zajadam zielone pomarańcze.
-
-
Niedziela, 6 września 2009
-
Mam też 3 zaległe posty na bloga do napisania. W ogóle każdy post jest tutaj z kilkudniowym poślizgiem.
-
Zdecydowanie nie ogarniam się. Za dużo się dzieje. Nawet nie zajrzałam do materiałów na ten tydzień. Dobrze że to dzieci, nikt nie zauważy.
-
Znów nie mogę wejść na facebooka. Mój program do obchodzenia blokad co chwila wyświetla mi komunikat "failed to connect to server".
-
-
Piątek, 14 sierpnia 2009
-
Well, musialam sobie wynagrodzic 2 koszmarne dni. A jeszcze wczoraj bylam zwiedzac starem miasto i jadlam chinski hot pot. Przereklamowany jak kaczka.
-
A ze zlosci bylam na zakupach i kupilam sobie portwel hello kitty z 6y (niecae 3 z) :D I jeszcze torebke, niestety wcale nie tania, ale jaos wpadla mi w oko.
-
Oczywiscie teraz znow nie mam netu, bo dopiero trzeba bedzie podlaczyc. Obiecano mi, ze zajmie to 3 dni. Oby. Mam pelno spraw do zalatwienia >.>
-
Wcale nie jestem pewna, czy zamiana jest na lepsze. Jestem dosc mocno zla, ze postawiono mnie przed faktem dokonanym. Chinczyki sa strasznie niezorganizowane.
-
Przeproadzilam sie blizej centrum Pekinu. Nadal to zadupie, ale jest metro, (jakies 20-25 minut spaceru to niestety). Do pracy tez bede musiala dojerzdzac.
-
-
Wtorek, 4 sierpnia 2009
-
Właśnie łamię tutejsze prawo i wchodzę na blogspota przez proxy. Niestety blokady FB i picasy nadal nie udało mi się ominąć T_T
-
-
Piątek, 10 lipca 2009
-
Właśnie odebrałam wizę ^_^v Teraz to już oficjalne- jadę!
-
-
Wtorek, 7 lipca 2009
-
Wtorek, 30 czerwca 2009
-
Kupiłam bilet do Pekinu! NADCHODZĘ! 28 Lipca
-
-
Sobota, 27 czerwca 2009
-
Ha, no właśnie się dowiedziałam, że nie jadę do Chengdu. To miło z ich strony, ze mie poinformowali i w ogóle. Wybić wszystkich Chińczyków!
-
Powinnam być na miejscu 1ego, a będę 28ego. Oczywiście mój mail z zapytaniem, czy tak może być nadal zostaje bez odpowiedzi.
-
Znalazłam tani bilet lotniczy, 2160zł, austrian, przez Wiedeń. Niestety z Warszawy. Jedyny problem z nim taki, że jest 3 dni za szybko.
-
-
Piątek, 26 czerwca 2009
-
Tak więc po wcześniejszej wizycie u lekarza w celu zdobycia recepty, skompletowałam apteczkę: antybiotyki, środki przeciwbólowe, rozkurczowe, na biegunkę-_-; など
-
Podobno do chińskiej służby zdrowia nie można mieć zaufania. Poradzono mi, bym zaopatrzyła się w leki wszelakie tutaj i zabrała ze sobą.
-
-
Wtorek, 23 czerwca 2009
-
I tak w przerwie między kolejnymi akapitami fascynującego japońskiego podręcznika o spawalnictwie powstał pierwszy post mego chińskiego bloga.
-
-
Środa, 14 stycznia 2009
-
Ja naprawdę nie lubię uczyć tego angielskiego T_T
-
-
Wtorek, 13 stycznia 2009
-
Zrewatchowałam zdjęcia z sobotniego SGD i naprawdę, wygląda to okropnie. musze sie przestac garbić. Że już nie wspomnę o tym gorsecie >.>
-
Myslę, sobie, że powinnam przestać się garbić. ale siedzenie prosto jest takie niewygodne. I i tak zapominam o tym po 10 sekundach.
-
To już czwarte zakupy na tych przecenach. Mam zupełnie dość, a jeszcze nie mam wszystkich rzeczy... Powinnam jutro pojechać do Plazy i M1... tak mi sie nie chce
-
Haaa! w kwietniu jedziemy na wycieczkę~~ Nozondeita towarzystwo jedzie też, co czyni mnie chou-ureshii.
-
Zaraz mam lekcję, a tak mi się nie chce.
-
Pierwsza (?!) dziś herbatka.
-
